czwartek, 30 maja 2013

Modna blogosfera. Subiektywny wybór najlepszych blogów. Polskie blogerki

Blogi to jeden z najwięk­szych pol­s­kich ewen­e­men­tów ostat­nich dziesię­ciu lat. Ich ilość idzie w setki tysięcy, a jeśli zas­tanow­imy się nad liczbą osób, które nie prowadzą swo­jego bloga, ale po blo­gos­ferze buszują, otrzy­mamy dobrych parę mil­ionów osób. W Polsce blogami, które cieszą się najwięk­szą pop­u­larnoś­cią (obok kuli­narnych, kos­me­ty­cznych, lifestyle’owych czy podróżniczych) są te mod­owe. Ktoś, kto nie wie, czego (lub kogo) ma szukać, może zag­inąć w gąszczu stron gorszych i lep­szych. Może zniechę­cić się już na star­cie kiep­skimi zdję­ci­ami lub tek­stami, a zami­ast prawdzi­wych inspiracji trafić na kopie kopii stylów, które już dawno straciły jakąkol­wiek nami­astkę ory­gi­nal­ności. Stąd też mała i całkowicie subiektywna „ścią­gawka” dla tych, którzy chcieliby zapoz­nać się z jed­nymi z naj­ciekawszych i najlep­szych blogów mod­owych w Polsce (oczywiście moim skromnym zdaniem). Tym razem pod lupę biorę blogerki… blogerów zostaw­ia­jąc sobie na deser! Równocześnie jestem ciekawa Waszej opinii. Gdzie najchętniej zaglądacie, jeśli chodzi o polskie blogi? A może jakiś byście tu dopisali? ;-)

ALICE POINT  — Alice należy do „starej gwardii” bloger­skiego świata. Styl­iza­cje blogerki to nie są przekom­bi­nowane kon­strukcje, dzi­wnie otacza­jące ciało. To rzeczy do noszenia, w których dziew­czyna czuje się dobrze. Połącze­nie sportowych ele­men­tów z ele­ganckimi moty­wami i włosy zaczesane na jedną stronę to od lat cechy charak­terysty­czne blogerki, która ma równie wielu miłośników poza grani­cami Pol­ski, jak i w kraju, a na kon­cie owocne współprace z wieloma oso­bis­toś­ci­ami ze świata mody. Warto wiedzieć też, że Alicja pochodzi z Biel­ska. Z blo­giem zapoz­nać można się tu: ali​ce​point​.blogspot​.com.

AMS LA LA LAND  — Wyrazista, niebanalna miłośniczka czerni, bieli i czer­wieni jest doskon­ałym dowo­dem na to, że nie trzeba oper­ować wszys­tkimi kolorami tęczy, by rzu­cać się w oczy. Blogerka, która jest wierna swo­jemu sty­lowi. Jeśli lubi­cie his­to­rie kinowe lekko mroczne i ceni­cie — dajmy na to — twór­c­zość Tima Bur­tona, a także lubi­cie mało cukierkowe oblicza mody, to na blogu Ams poczu­je­cie się jak w domu. Może­cie się z nim zapoz­nać tu: ams​-la​-la​-land​.blogspot​.com

BIRDS CLOSET  — Nigdy nie myślałam, że można mieć taką ilość broszek, tore­bek i butów, dopóki nie „odwiedz­iłam” kiedyś tej strony. Aga, prowadząca blog Birds Closet, każdą styl­iza­cję tworzy w sposób jak najbardziej prze­myślany i spójny. Nuty vin­tage, wsze­chobecne w jej stylu, per­fek­cyjnie dobier­ane kolory, a nade wszys­tko dodatki i detale, które świet­nie pod­kreślają nas­trój. Odpowiedni zegarek, bran­so­letka i broszka — to ele­menty stałe w szafie Birds Closet. Wszys­tko „z duszą”, nie mówiąc już o zdję­ci­ach, w których tło również gra istotną rolę w budowa­niu wiz­erunku. Blog można obe­jrzeć tu: bird​scloset​.blogspot​.com

DIVA NA URLOPIE  — Jedna z najbar­wniejszych, najbardziej sza­lonych pol­s­kich blogerek. Ilość wzorów i deseni, które potrafi zestawić ze sobą, jest osza­łami­a­jąca. Odrobinę mniej stro­jna wer­sja Macad­e­mian Girl, co jest oczy­wiś­cie wciąż kom­ple­mentem. Dodać należy też, że blog Divy zag­nieździł się w sieci dużo wcześniej — śmiało można więc uznać go za jeden z pier­wszych, które w ten sposób emanowały kolorowym, przewrot­nie zakrę­conym stylem. Jeśli uważa­cie, że czegoś nie należy zestaw­iać, pole­cam stronę Divy. Postawi na głowie wasze wyobraże­nia o modzie „na co dzień” i pokaże, że jed­nak się da. Blog można obe­jrzeć tu: divanau​r​lopie​.blogspot​.com .

HAREL — Jeśli lubisz wiedzieć, czym żyje świat mody, rzetelne infor­ma­cje możesz znaleźć właśnie tu. Stwierdze­nie, że Harel to już uznana marka, nie jest na wyrost! Dziew­czyna wie, co mówi (a raczej pisze). Żaden pokaz, żadna pre­miera kolekcji i żadne inne wydarze­nie „z branży” nie prze­jdzie nieza­uważone przez blogerkę, która opisuje je w sposób lekki, niewymus­zony, dys­ponu­jąc równocześnie bardzo rozległą, ugrun­towaną wiedzą. Wielki plus należy się Harel również za zoom na naszą rodz­imą, pol­ską modę — subiek­ty­wnie chwali i gani, często jed­nak na bok odkłada­jąc sen­ty­menty. Blog Harel może­cie odwiedzić tu: harel​blog​.pl.

HON­EY­BUNNY IN WON­DER­LAND  — „Alicja w Krainie Czarów” była waszą ulu­bioną lek­turą? Jej też. Hon­ey­Bunny jest doskon­ałym przykła­dem, jak w sposób swo­bodny można inspirować się m.in. taką nas­tro­jową tem­atyką. Sukienki w motywy zwierzątek, koronki, kokardki, retro tore­bki, niety­powe naszyjniki, kołnierzyki, kwia­towe aplikacje… — wszystko to składa się na styl dziew­czyny, który jest bardzo spójny i inspiru­jący. Daleko mu jed­nak do prze­sady, bo równoważony jest przez ele­menty bardziej stonowane w ksz­tał­cie i kolorach. Blog zde­cy­dowanie wart polece­nia wszys­tkim miłośniczkom roman­ty­cznego i wygod­nego równocześnie sposobu ubiera­nia. Blog Hon­ey­Bunny może­cie zobaczyć tu: hon​ey​bun​ny​in​won​der​land​.blogspot​.com

JESTEM KASIA  — Dziew­częca, spon­tan­iczna, a przy tym nie bojąca się nowych wyzwań. Ekspery­menty? Tak, ale wiz­erunek spójny, stonowany, bez zbęd­nego przeład­owa­nia. Dodatkowo można zaryzykować stwierdze­nie, że to bodaj jedna z najsym­pa­ty­czniejszych osób pol­skiej blo­gos­fery: zero „aferek”, takt i pozy­ty­wny sto­sunek do fanów. A na kon­cie liczne zwycięstwa w konkur­sach (także tych między­nar­o­dowych) i udział w wielu wydarzeni­ach. Blog Jestem Kasia można odwiedzić tu: jestemka​sia​.com .

MACAD­E­MIAN GIRL  — Istne sza­leństwo, fee­ria barw! Nie trzeba samemu tak się ubierać, by doce­niać Macad­e­mian za ory­gi­nal­ność i barokowy przepych, który nieczęsto możemy zobaczyć na ulicy lub w naszej rodz­imej blo­gos­ferze. Blog Tamary jest sto­sunkowo nowy, ale już po pier­wszej na nim wiz­y­cie, niedługo po założe­niu, było dla mnie oczy­wiste, że to będzie prawdziwe „uderze­nie”. Tak też się stało. Na stronę warto wejść już choćby po to, by zobaczyć, w jak ciekawy sposób można łączyć kolory, fak­tury i kroje. Rzecz także dla miłośników ory­gi­nal­nych i na pol­s­kich uli­cach raczej niespo­tykanych dodatków. Blog Tamary możemy obser­wować tu: macad​e​mi​an​girl​.com .

MAF­FASH­ION — Niek­tórzy narzekają, że stała się bardziej cele­bry­tką niż blogerką, inni zarzu­cają, że za mało selek­ty­wnie pro­muje całe stosy ubrań od najróżniejszych marek. Dla mnie jed­nak jest to jedna z najbardziej charak­terysty­cznych blogerek, która bardzo wytr­wale dążyła do obec­nego odci­na­nia kuponów za swoją pracę (bo, pomimo okrzyków zdzi­wienia i oburzenia, blo­gowanie to także rodzaj pracy — przy­jem­nej, owszem, ale często pracy). Poza dobrymi zdję­ci­ami na blogu Maff możemy znaleźć także liczne inspiracje — blogerka łączy ubra­nia w świetny sposób, ceniąc sobie ele­gancką swo­bodę. Styl Maff może­cie pode­jrzeć tu: madame​juli​etta​.blogspot​.com

PANI EKSCE­LENCJA  — W opisie podaje się za „ofi­arę post-​punku i rock’n’rolla, podąża­jącą za stylem, nie za modą”. Nie rzuca słów na wiatr, nie jest to czcza gadka, bo te miłości Pani Eksce­lencji widać w ubra­ni­ach, mak­i­jażu, płomi­en­norudych włosach. Naj­fa­jniejsze jest to, że pozostaje wierna sobie. Full capy, ćwieki, skóry, bluzy i ory­gi­nalne, ciężkie buty w jej wiz­erunku to nie kwes­tia przelot­nego trendu, ale stałego zau­roczenia. Nie będzie pro­mować słodz­i­ut­kich, lek­kich sukienek ani sub­tel­nej biżu­terii za pieniądze — nie jej bajka, nic z tego. Blog Eksce­lencji to miejsce w sieci, niewąt­pli­wie warte odwiedzenia, bo aut­en­ty­czne. Stronę można obe­jrzeć tu: panieksce​lencja​.blogspot​.com .

STREET FASH­ION IN KRAKÓW - Śmiało można zaryzykować stwierdze­nie, że blog jest najlep­szym tego typu w Polsce (strony street fash­ion przed­staw­iają sty­lowo ubranych ludzi, spo­tykanych na uli­cach miast). Dzi­ała od dobrych kilku lat, prowad­zony przez Gabrielę Fran­cuz. Dobre zdję­cia idą w parze z rewela­cyjnym doborem osób, na które blogerka „poluje” na uli­cach Krakowa. Blog wart jest polece­nia także ze względu na swoją naturę — autorka zdjęć nie staje sama przed obiek­ty­wem lecz zdaje się na łut szczęś­cia, szuka­jąc ciekawie ubranych ludzi. Moda aut­en­ty­czna, daleka od prze­bier­anek, które można zaob­ser­wować na wielu blo­gach, dzi­ała­ją­cych od niedawna. Zdję­cia Gabrieli może­cie obe­jrzeć tu: street​fash​ion​in​cra​cow​.blogspot​.com. (Tym razem nie rozpisuję się na temat blogów sf, bo na pewno poświęcę im osobny artykuł).

STYLEDIG­GER — Tu trafi­ają nie tylko miłośnicy ory­gi­nal­nego stylu ubiera­nia blogerki, ale też jej artykułów, poświę­conych zjawiskom związanym z modą, podróżom i jedze­niu. Bogaty i potoczysty język sprawia, że Glogazę czyta się bardzo dobrze. Zacię­cie fotograficzne autorki bloga to z kolei gwarancja świet­nych zdjęć z wojaży, które nigdy nie ograniczają się do stan­dar­d­owej palmy z Tunezji. Blogerka lubi detale, miejsca niezwykłe, które sobie smakuje powoli, niespiesznie. Co również charak­terysty­czne i raczej niety­powe dla pol­skiej mod­owej blo­gos­fery, która dopiero niedawno nabrała rozpędu — Styledig­ger ma swój własny kodeks zakupowo — ubran­iowy. Nie ma tu miejsca na fatałaszki, zakładane tylko raz, do zdję­cia. Jest aut­en­ty­cznie i este­ty­cznie. No i plus za… związki z Biel­skiem! Blog Styledig­ger może­cie śledzić tu: styledig​ger​.blogspot​.com.

SZAFA SZTY­W­NIARY  — Ryfka to osoba, której stronę zna każdy pasjonat pol­skiej mod­owej blo­gos­fery i tem­atów tzw. „szafi­ars­kich”. Tak jakoś wyszło, że Szafa Szty­w­niary została uznana za pier­wszy blog mod­owy w naszym pięknym kraju. Sama nazwa zaś miała być pre­ludium do „szafi­arek”. No i… poszło! Blog Ryfki to nie tylko zdję­cia, doku­men­tu­jące styl właś­ci­cielki. To też opisy, opinie, tek­sty różnego rodzaju, które czyta się rewela­cyjnie. Autorka jest osobą zdys­tan­sowaną, świat mody nie pochłonął jej. Wie po prostu, czego od niego chce i kon­sek­went­nie to egzek­wuje. Warte uwagi są też jej relacje i z bliższych i dal­szych podróży, naszpikowane cieka­wostkami. Do Szafy Szty­w­niary można zajrzeć tu: szafasz​ty​w​niary​.blogspot​.com .

ŚMIET­NIKOWE LANSPUD­ER­NICE  — Nade wszys­tko liczy się kon­cepcja. Potem — ciuchy od młodych design­erów, niebanalne i świet­nie zro­bione. Takie są Lanspud­er­nice — dwie dziew­czyny, dla których moda nie jest tylko wyborem przy­dat­nego okrycia, ale też kreacją. Blog ogląda się świet­nie, jasne barwy przeplatają się z mrok­iem. Rzecz także dla miłośników fotografii, którzy na pewno zna­jdą dla siebie liczne „perełki”. Blog Lanspud­er­nic można obe­jrzeć tu: smiet​nikowe​-lanspud​er​nice​.blogspot​.com .

11 komentarzy:

  1. Dlaczego nie ma tutaj Weroniki z raspberry and red?:c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to wybór autorki bloga ?

      Usuń
    2. "SUBIEKTYWNY wybór najlepszych blogów" :-)

      Usuń
    3. A, powiem Ci, że pisząc to, myślałam o Raspberry and Red, ale ostatecznie nie załapał się, co począć :-)

      Usuń
    4. Wiem, że subiektywny, jednak Autorka mimo wszystko podała te najbardziej znane i doceniane blogi...

      Usuń
    5. Być może właśnie dlatego, że są ,,najbardziej znane i doceniane", a ja nie zawsze uciekam przed mainstreamem ;-) Choć... brakuje tu kilku naprawdę bardzo znanych, które mi osobiście nie przypadły do gustu. Jest z kolei trochę mniej popularnych, które cenię za indywidualny styl. Bo przede wszystkim kryterium było właśnie to - nie rzucanie się na każdy trend, ale mądre wybieranie z mody i tworzenie spójnego wizerunku. Tego dystansu niestety brakuje większości blogosfery i w pewnym momencie cała szopka zaczyna wyglądać jak najazd klonów. Ale to już dygresja :-)

      Usuń
    6. Nie ma nic złego w tym, że są znane.
      Muszę jednak przyznać, że zgadzam się z częścią dotyczącą "najazdu klonów"...
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Według mnie bardzo dobry wybór. Zapraszam serdecznie również do obejrzenia mojego niszowego /bo dla kobiet 50+/ bloga:http://balakier-style.blogspot.com/. Może również przypadnie Ci do gustu.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Proste i rzeczowe opinie :) Właściwie ze wszystkim się zgadzam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Subiektywnie to mi brakuje Miss Playground,Riennahery,Kapucziny i Horkruks. Obiektywnie [sic!] to bardzo lubie czytac to co piszesz, Sylw :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomyslowo i fajnie :)
    Follow?
    fashionlikealife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Miło, że zajrzałaś/eś. Będzie mi bardzo przyjemnie, jak zostawisz komentarz. Oczywiście te chamskie i wulgarne będą usuwane ;-)